Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:4963.64 km (w terenie 161.00 km; 3.24%)
Czas w ruchu:206:31
Średnia prędkość:23.99 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:225 (118 %)
Maks. tętno średnie:184 (90 %)
Suma kalorii:111526 kcal
Liczba aktywności:163
Średnio na aktywność:30.45 km i 1h 16m
Więcej statystyk

Szosa z Michem

Poniedziałek, 5 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Z Mareckim...miało być "delikatnie naokoło jeziora" jak stwierdził... Oczywiście wcale tak nie było...I tak Kosieczyn, Babimost, Kargowa, Kopanica, Żodyń i odbijamy na Siedlec a stamtąd dla mnie nową trasą czyli przez Tuchorzę, Belęcin, Stefanowo do domu. Przed Żodyniem dogoniliśmy koparkę i przez kawałek jazda na gapę. Upał trochę zelżał i jechało się zupełnie inaczej. W ogóle- dziś Marecki mnie "eskortował" czyli zasłaniał od wiatru

2 pętelki

Niedziela, 4 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś z Markiem, w sumie bez ustaleń- on prowadził- najpierw na Lutol, Dąbrówkę, Zbąszyń i jeszcze naokoło jeziora, ale to już się rozdzieliliśmy.

Ostro (i rekord:-))

Sobota, 3 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Po dwóch dniach przerwy dziś w planach był krótki i "ostry" trening. Marek pojechał ze mną. Runda naokoło jeziora od tej strony co zwykle i po ścieżkach rowerowych w 2 miejscach- czas 41:19s...więc poprawiłam o przeszło minutę:-)
A upał okropny

Z Markiem i Piotrkiem

Środa, 30 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
A miałam dziś nie jechać... oczywiście Marek mnie namówił. I tak- naokoło jeziora, przez Strzyżewo na Lutol, Dąbrówkę i powrót.
Jutro już na pewno muszę zrobić przerwę.

Spokojnie

Wtorek, 29 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Marek ruszył w teren, ja nie zaryzykowałam dziś jazdy z nimi...To mogłoby oznaczać długie dochodzenie do siebie... Tak więc samotnie- Chobienice, Belęcin, Boruja, Chrośnica...czyli pętla ale od drugiej strony. Opony kleiły mi się do asfaltu, więc niezbyt ciekawie się jechało...no i ten wkurzający wiatr...dopiero od Chrośnicy w plecy... Zastanawiam się, czy doczekam w tym roku bezwietrznego dnia...pomału tracę nadzieję

"Roz/za- jechanie"

Poniedziałek, 28 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś nareszcie skończyłam pracę o przyzwoitej porze i na rowerek. Marek zapowiadał, że szykuje się dłuższa jazda. Pojechaliśmy więc z drugim Markiem na Kręcko i tamtą pętelką. Plecy mi "nawalają" przy dłuższej jeździe...

Rekreacja

Sobota, 26 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa

Apetyt na rekord

Czwartek, 24 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Zaczęło się niewinnie, bez wielkich chęci...za Przyprostynią byłam już jednak nastawiona na bicie rekordu naokoło jeziora...I wszystko szło ładnie aż do Nowej Wsi- stamtąd do Nądni niestety pod okropny wiatr. Był dość mocny, spowalniał mnie. Gdyby nie pani zajeżdżająca drogę na ścieżce rowerowej byłoby troszkę lepiej, ale i tak się udało...42:30s, więc troszeczkę udało się polepszyć:-)

Próba pulsometru

Środa, 23 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
W sumie to niezbyt chciało mi się dzisaj jechać, ale ponieważ w końcu doszedł mój nowy pulsometr trzeba było go przetestować. Jechało się dzisiaj tak sobie...ciężko mi było- pewnie po "wczorajszym", no i wiatr...

Sama

Środa, 16 czerwca 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Dla odmiany rundę naokoła jeziora zrobiłam od drugiej strony- czyli start przez Nądnię.