Apetyt na rekord
Czwartek, 24 czerwca 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Zaczęło się niewinnie, bez wielkich chęci...za Przyprostynią byłam już jednak nastawiona na bicie rekordu naokoło jeziora...I wszystko szło ładnie aż do Nowej Wsi- stamtąd do Nądni niestety pod okropny wiatr. Był dość mocny, spowalniał mnie. Gdyby nie pani zajeżdżająca drogę na ścieżce rowerowej byłoby troszkę lepiej, ale i tak się udało...42:30s, więc troszeczkę udało się polepszyć:-)



