Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2011

Dystans całkowity:262.68 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:13:47
Średnia prędkość:19.06 km/h
Maksymalna prędkość:37.60 km/h
Maks. tętno maksymalne:200 (96 %)
Maks. tętno średnie:189 (90 %)
Suma kalorii:8015 kcal
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:23.88 km i 1h 15m
Więcej statystyk

Szosa E2

Niedziela, 27 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Plany były szczytne, ale wyszło inaczej...wybrałam się w kierunku na Boruję, ale w Stefanowicach zawróciłam- akurat miałam centralnie pod wiatr a do tego kondycja nie taka jak być powinna po wczorajszej imprezie...
Dojechałam do Zbąszynia i odbiłam jeszcze na Strzyżewo. Generalnie nie miałam dziś przyjemności z jazdy- przewiało mnie, było mi zimno od samego początku i w ogóle jakoś szału nie było!

M1

Sobota, 26 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś jedynie wygodpodarowana z trudem godzinka na trening= odreagowanie stresów... I poszło dość dobrze, szkoda tylko, że znów z bólem kolana

15 minut rozgrzewka, 40 minut- 3 strefa, 5 minut rozjechanie

Przed pracą

Wtorek, 22 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś taki wyjątkowy wtorek, że do pracy jadę na 10.30. Wrócę coprawda późnym wieczorem, więc jedyna szansa na trening była rano. Zrobiłam dziś podjazdy: 5x 2 minuty. 15 minut rozgrzewka, 15 minut rozjechanie...Oczywiście obudziłam się z bólem kolana...a na rowerze trochę przeszło

S1

Niedziela, 20 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś pzoostała mi jeszcze godzinka, żeby wyrobić się planem. I od rana niestety wojna o trenażer, bo Marek miał dziś jechać 3h. Gdyby nie ból kolana, to zebrałabym się na przejażdżkę po lesie. Ostatecznie jednak Marek postanowił, że pojedzie jutro i udpostępnił mi rower.
W planach były podjazdy...no ale przez kolano zdecydowałam się zrobić jednak S1. Tak więc- 15 minut rozgrzewka, 7 przyspieszeń po 30 sekund i rozjechanie.

Zawiecha pulsometru

Sobota, 19 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Coś mnie ostatnio pech prześladuje... wczoraj jazda bez licznika a dzisiaj "przygody" z pulsometrem...po 45 minutach jazdy zatrzymał się na tętnie 167 i tak już pozostał. Chyba pulsometr taty, który nieopodal jechał na rowerku stacjonarnym spowodował te zakłócenia.
Tak więc- w planach było M1: 20 minut rozgrzewka, 40 minut w strefie 3 i 20 minut rozjechanie- a w sumie to nie wiem co wyszło...

E2

Piątek, 18 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Przez cały tydzień nie było czasu na rower, więc dzisiaj musiałam nadrabiać braki. W planach 2h- jakoś poszło, ale momentami miałam już dość. Dziś km podaję "na oko", bo Marek zabrał ze sobą licznik do pracy...

Test tętna na progu mleczanowym

Niedziela, 13 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Zaplanowałam na koniec tygodnia regeneracji test tętna na progu mleczanowym. Motywacja była dobra, pora również- najlepiej trenuje mi się w godzinach okołopołudniowych.
Początek - 10 minut rozgrzewka
30 minut- test (11,33km; dane z 20 minut z pulsometru: HR avg 189, mx 200; kcal 262)
Rozjechanie- 10 minut
Obciążenie na trenażerze- 2

Wrażenia...przez ostatnie 5 minut walka z kryzysem psychicznym i fizycznym... Myślałam, że spadnę z rowera!
Dystans nie jest imponujący, ale postanowiłam zostawić taki opór, na jakim zazwyczaj jeżdżę na trenażerze, żeby choć trochę przypominało to jazdę w niekoniecznie idealnych warunkach pogodowych


Podaję łaczną ilość km i kalorii a parametry tętna z 20 minut testu

11.02.2011

Sobota, 12 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Trenażer- spokojnie. Wpis dopiero dzisiaj, bo nie mieliśmy "kontaktu ze światem"...Wkurzam się, że to tydzień odpoczynku, bo miałabym czas na rower a i pogoda dość ciekawa....a tu trzeba oszczędzać siły...może jutro zrobię test

Trek z Markiem

Poniedziałek, 7 lutego 2011 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
Wróciłam dziś szybko z pracy, ale nie przypuszczałam, że Marek poczeka za mną z jazdą...nawet mi szosówkę oddał i pedały przełożył:-) Tak więc- pierwsza wspólna w tym roku przejażdżka- kierunek na Stefanowo,Belęcin, Chrośnicę. Chowałam się za nim, więc wiatr mnie nie zabił.

M1

Piątek, 4 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś w planach M1- udało mi się wycyrklować trening akurat na transmisję biegów narciarskich w Rybińsku, tak więc kręciłam razem z Justyną:-) Coraz bardziej kusi mnie, żeby spróbować jazdy na nartach biegowych.

10 minut- rozgrzewka, 50 minut w 3 strefie (średni puls ok.172), 15 minut- rozjechanie