S1
Niedziela, 20 lutego 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś pzoostała mi jeszcze godzinka, żeby wyrobić się planem. I od rana niestety wojna o trenażer, bo Marek miał dziś jechać 3h. Gdyby nie ból kolana, to zebrałabym się na przejażdżkę po lesie. Ostatecznie jednak Marek postanowił, że pojedzie jutro i udpostępnił mi rower.
W planach były podjazdy...no ale przez kolano zdecydowałam się zrobić jednak S1. Tak więc- 15 minut rozgrzewka, 7 przyspieszeń po 30 sekund i rozjechanie.
W planach były podjazdy...no ale przez kolano zdecydowałam się zrobić jednak S1. Tak więc- 15 minut rozgrzewka, 7 przyspieszeń po 30 sekund i rozjechanie.



