Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:4963.64 km (w terenie 161.00 km; 3.24%)
Czas w ruchu:206:31
Średnia prędkość:23.99 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:225 (118 %)
Maks. tętno średnie:184 (90 %)
Suma kalorii:111526 kcal
Liczba aktywności:163
Średnio na aktywność:30.45 km i 1h 16m
Więcej statystyk

Z Michem

Czwartek, 5 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Z Markiem na Chrośnicę - Boruję- Mariankowo...standardowa pętla

Rano

Środa, 4 sierpnia 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Dziś się zawzięłam i zaraz po obudzeniu ubieram się na rower. Już dawno nie jechałam w długich spodniach i bluzie. Ominęłam dzisiaj ścieżki rowerowe, żeby zminimalizować ilość wstrząsów dla mojego nadgarstka. Pokręciłam standardowo naokoło jeziora. Czas kiepski, choć raczej bicie rekordów z niesprawną ręką jest mało realne...no i nie zakładałam dziś tego. Najważniejsze, że wkręciłam się na obroty i samopoczucie zaraz się poprawiło

Trening nad Wisłą

Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
1.08.2010r.
Dziś pierwszy raz wsiadłam na rower...i się załamałam...myślalałam, że już będzie ok z ręką, bo opuchlizna mocno zmalała i zaczęłam ruszać nadgarstkiem, ale niestety nie mogę chwycić porzadnie i utrzymać kierownicy. Pytanie- jak to długo potrwa? Zdołałam pojeździć na ścieżce nad Wisłą w okolicach Wawelu podczas gdy Marek jechał w BM. O jeździe w terenie mogę póki co zapomnieć a i na asfalcie nie jest komfortowo...no ale trenować trzeba... Chirurga nie słucham, szynę zdjęłam po 2 dniach i od jutra wracam do treningów...w ostateczności na trenażerze...

Znów walka z czasem i zawalidrogami

Środa, 21 lipca 2010 · Komentarze(3)
Kategoria Szosa
Dziś w planach ostro i krótko czyli najlepiej naokoło jeziora. Za Przyprostynią tracę nadzieję na rekord czasu do jechałam pod wiatr. Za Perzynami pojawia się przede mną inny kolarz, więc zaczynam pościg...wyprzedzam przed Nową Wsią i potem już uciekam...Nie dał rady:-)Zanosi się na pobicie rekordu, ale oczywiście na znienawidzonej ścieżce rowerowej jedna blokuje drogę i muszę się prawie zatrzymać. Ostatecznie i tak poszło dobrze- czas 40:56- poprawa o 23s (porównuję oczywiście tylko z jazdą samotną, bez udogodnień i skrótów)

W tlenie

Wtorek, 20 lipca 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Lutol-Dąbrówka-Zbąszynek-KOsieczyn-Podmokle-Babimost-Grójec-Chobienice-Zbąszyń

Delikatnie...

Poniedziałek, 19 lipca 2010 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
Samotne rozjechanie. Dziś "męczyło" mnie utrzymywanie się na "niskich obrotach" i kontrolowanie strefy, ale osobisty trener Marek zalecił taką jazdę:-)

Przetestować opony

Czwartek, 15 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś samotnie, bo Marek nadal chory. Dziś doszły nasze nowe oponki, więc trzeba się było przejechać. Na razie jakoś "dziko":-)
41:27 - w Nowej Wsi kawałek w terenie, więc czasu nie porównuję

Ucieczka...

Środa, 14 lipca 2010 · Komentarze(8)
Kategoria Szosa
Marek chory, więc wyruszyłam sama. Za krzyżówką mijam się z Mikim, który zawraca i jedzie ze mną. W Przyprostyni wyprzedzamy jakiegoś "dziadka"...za Przyprostynią czuję, że on siedzi mi na kole...No i zaczęła się zabawa w uciekanie. Za Perzynami odpuścił:-)))
Tak więc miało być dziś spokojnie a wyszło inaczej. Poprawiłam nawet czas a nie dawaliśmy ostro od początku jazdy; no i ewentualnie troszkę zyskałam w Przyprostyni, bo jechaliśmy tam asfaltem a nie ścieżką.
Naokoło jeziora- czas 40:22 (poprawa o 1min.3s.)

Osa

Poniedziałek, 12 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś samotnie i późno- dopiero o 20 wyjeżdżałam jak upał trochę zelżał. Jechało się dzisiaj dość dobrze, nawet pomimo użądlenia przez osę już na samym początku jazdy...
Lutol Mokry- Dąbrówka-Zbąszyń-Nądnia-Nowa Wieś-Perzyny-Zbąszyń.