Trening nad Wisłą

Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
1.08.2010r.
Dziś pierwszy raz wsiadłam na rower...i się załamałam...myślalałam, że już będzie ok z ręką, bo opuchlizna mocno zmalała i zaczęłam ruszać nadgarstkiem, ale niestety nie mogę chwycić porzadnie i utrzymać kierownicy. Pytanie- jak to długo potrwa? Zdołałam pojeździć na ścieżce nad Wisłą w okolicach Wawelu podczas gdy Marek jechał w BM. O jeździe w terenie mogę póki co zapomnieć a i na asfalcie nie jest komfortowo...no ale trenować trzeba... Chirurga nie słucham, szynę zdjęłam po 2 dniach i od jutra wracam do treningów...w ostateczności na trenażerze...

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]