Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:4963.64 km (w terenie 161.00 km; 3.24%)
Czas w ruchu:206:31
Średnia prędkość:23.99 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:225 (118 %)
Maks. tętno średnie:184 (90 %)
Suma kalorii:111526 kcal
Liczba aktywności:163
Średnio na aktywność:30.45 km i 1h 16m
Więcej statystyk

Z Dawidem

Wtorek, 15 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Umówiłam się dzisiaj z siostrzeńcem. Ruszyliśmy w kierunku na Kuźnicę i zrobiliśmy pętelkę. Jechałam dziś na Marka szosowej wersji meridy...jakoś "dziko" było...przyzwyczajona jestem do mojego bike`a

Rozjechanie z Markiem

Poniedziałek, 14 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Bardzo na spokojnie...nie pamiętam tak spokojnej jazdy z Mareckim (!); namówił mnie po moim późnym powrocie z pracy...a tak mi się nie chciało...No ale ostatecznie rozjechanie po zawodach zaliczone- trasa naokoło jeziora z 2 skrótami w terenie

Z bratem

Sobota, 12 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Jazda zupełnie nieplanowana i niespodziewana- brat przyjechał na 18-tkę siostrzeńca tylko na kilka godzin i wieczorem wracał do domu a jeszcze chciało mu się przejażdżki rowerowej przed 4h podróżą...Towarzyszyliśmy mu z Markiem; Mariusz na Marka "szosowej" wersji meridy...Kierunek- naokoło Strzyżewa- a że było po deszczu to wróciliśmny nieźle popryskani

Poranny trening

Piątek, 11 czerwca 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Dziś wstałam o 6.15 i był to jedyny moment na jazdę...potem nie miałabym już czasu. Nigdy nie zdarzyło mi się zrywać na trening o tak wczesnej porze, ale pogoda i piękne słońce to ułatwiło. Fajnie się jechało. Standardowo-naokoło jeziora

Po pracy, z Markiem

Środa, 9 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Do 18 w pracy i pędem do domu, bo Marek czekał na mnie z jazdą. Nie jadłam nawet obiadu, szybkie przebranie i jedziemy naokoło jeziora. Upał. Marek narzucił mi niezłe tempo i chyba w tym roku (jak na razie) nie pokonałam tej trasy w szybszym tempie

Samotnie na spokojnie

Niedziela, 6 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
W takiej pogodzie nie sposób było odmówić sobie choć krótkiej przejażdzki...tym bardziej, że jutro już czasu na rower nie znajdę.
Kierunek Lutol- Dąbrówka- Zbąszyń, jazda bez szaleństw

Na Przełęcz Jugowską szosą

Sobota, 5 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Opis jutro...

Wyruszyłam sama, niestety ani brat, ani bratowa nie chcieli mi towarzyszyć. Cel- Przełęcz Jugowska. Początek na Pieszyce, dalej Kamionki i Jugów. Właściwie to ok. 13 km podjazdu...stopniowo coraz cięższego, zwłaszcza na ostatnich 5km. Zjazd oczywiście w zawrotnej prędkości (dobrze, że wzięłam kurtkę)- pomimo upału na zjeździe było jednak chłodno. Jak przypomnę sobie wjeżdżanie na Przełęcz rok temu, to jednak jest pewien postęp:-)
A widoki piękne

W słońcu:-)

Czwartek, 3 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Nareszcie czas na jazdę...i na dodatek w słońcu:-) Dziś z Markiem- trasa na Kuźnicę, Chobienice, Grójec, Nową Wieś...sporo dziś ludzi na rowerach mijaliśmy

Wietrznie

Wtorek, 25 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Z Mareckim naokoło jeziora

Po deszczu

Czwartek, 20 maja 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Marek wyjechał wcześniej, ja dopiero jak uwinęłam się z obowiązkami...trasa krótka z braku czasu, naokoło jeziora...świeżo po deszczu, więc trochę pryskało. Za Nową Wsią spotkałam się z Markiem i jego ekipą, więc dalej "eskortowali" mnie do domu:-)