Ucieczka...

Środa, 14 lipca 2010 · Komentarze(8)
Kategoria Szosa
Marek chory, więc wyruszyłam sama. Za krzyżówką mijam się z Mikim, który zawraca i jedzie ze mną. W Przyprostyni wyprzedzamy jakiegoś "dziadka"...za Przyprostynią czuję, że on siedzi mi na kole...No i zaczęła się zabawa w uciekanie. Za Perzynami odpuścił:-)))
Tak więc miało być dziś spokojnie a wyszło inaczej. Poprawiłam nawet czas a nie dawaliśmy ostro od początku jazdy; no i ewentualnie troszkę zyskałam w Przyprostyni, bo jechaliśmy tam asfaltem a nie ścieżką.
Naokoło jeziora- czas 40:22 (poprawa o 1min.3s.)

Osa

Poniedziałek, 12 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś samotnie i późno- dopiero o 20 wyjeżdżałam jak upał trochę zelżał. Jechało się dzisiaj dość dobrze, nawet pomimo użądlenia przez osę już na samym początku jazdy...
Lutol Mokry- Dąbrówka-Zbąszyń-Nądnia-Nowa Wieś-Perzyny-Zbąszyń.

Łagów

Niedziela, 11 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Teren
Marek z Piotrem puścili się w tym upale tam i spowrotem. Ja nie ryzykowałam z moimi obrażeniami. Dojechałam do Łagowa autem i tam troszke z nimi pojeździłam.

Teren = obrażenia

Czwartek, 8 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Teren
Wyjzad z Markiem, Mikim i Piotrkiem. W lesie na górkach kręciliśmy pętelki...I wszytko byłoby ok, gdybym na siłę nie robiła piątej pętli...na ostatnim podjeździe gleba- nadziałam się klatką piersiową na róg kierownicy...nieciekawie się zanosi, bo odbicie daje się we znaki- problem największy z głębszym oddechem i zmianą pozycji. No i jak tu się teraz na plaży pokazać z takimi obrażeniami...? Obym doszła do siebie do następnych zawodów, bo jak nie to się chyba wścieknę...

Szosa z Michem

Poniedziałek, 5 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Z Mareckim...miało być "delikatnie naokoło jeziora" jak stwierdził... Oczywiście wcale tak nie było...I tak Kosieczyn, Babimost, Kargowa, Kopanica, Żodyń i odbijamy na Siedlec a stamtąd dla mnie nową trasą czyli przez Tuchorzę, Belęcin, Stefanowo do domu. Przed Żodyniem dogoniliśmy koparkę i przez kawałek jazda na gapę. Upał trochę zelżał i jechało się zupełnie inaczej. W ogóle- dziś Marecki mnie "eskortował" czyli zasłaniał od wiatru

2 pętelki

Niedziela, 4 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś z Markiem, w sumie bez ustaleń- on prowadził- najpierw na Lutol, Dąbrówkę, Zbąszyń i jeszcze naokoło jeziora, ale to już się rozdzieliliśmy.

Ostro (i rekord:-))

Sobota, 3 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Po dwóch dniach przerwy dziś w planach był krótki i "ostry" trening. Marek pojechał ze mną. Runda naokoło jeziora od tej strony co zwykle i po ścieżkach rowerowych w 2 miejscach- czas 41:19s...więc poprawiłam o przeszło minutę:-)
A upał okropny

Z Markiem i Piotrkiem

Środa, 30 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
A miałam dziś nie jechać... oczywiście Marek mnie namówił. I tak- naokoło jeziora, przez Strzyżewo na Lutol, Dąbrówkę i powrót.
Jutro już na pewno muszę zrobić przerwę.

Spokojnie

Wtorek, 29 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Marek ruszył w teren, ja nie zaryzykowałam dziś jazdy z nimi...To mogłoby oznaczać długie dochodzenie do siebie... Tak więc samotnie- Chobienice, Belęcin, Boruja, Chrośnica...czyli pętla ale od drugiej strony. Opony kleiły mi się do asfaltu, więc niezbyt ciekawie się jechało...no i ten wkurzający wiatr...dopiero od Chrośnicy w plecy... Zastanawiam się, czy doczekam w tym roku bezwietrznego dnia...pomału tracę nadzieję

"Roz/za- jechanie"

Poniedziałek, 28 czerwca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś nareszcie skończyłam pracę o przyzwoitej porze i na rowerek. Marek zapowiadał, że szykuje się dłuższa jazda. Pojechaliśmy więc z drugim Markiem na Kręcko i tamtą pętelką. Plecy mi "nawalają" przy dłuższej jeździe...