Trening nad Wisłą

Poniedziałek, 2 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
1.08.2010r.
Dziś pierwszy raz wsiadłam na rower...i się załamałam...myślalałam, że już będzie ok z ręką, bo opuchlizna mocno zmalała i zaczęłam ruszać nadgarstkiem, ale niestety nie mogę chwycić porzadnie i utrzymać kierownicy. Pytanie- jak to długo potrwa? Zdołałam pojeździć na ścieżce nad Wisłą w okolicach Wawelu podczas gdy Marek jechał w BM. O jeździe w terenie mogę póki co zapomnieć a i na asfalcie nie jest komfortowo...no ale trenować trzeba... Chirurga nie słucham, szynę zdjęłam po 2 dniach i od jutra wracam do treningów...w ostateczności na trenażerze...

MTB KROSNO ODRZAŃSKIE

Niedziela, 25 lipca 2010 · Komentarze(4)
Kategoria Zawody MTB
Kolejny wyścig z cyklu Grand Prix Lubuskiego. Jechałam sama, Marek po chorobie odpuścił dzisiaj. Objazd pętli na rozgrzewce mnie załamał...zapowiadało się bowiem na więcej prowadzenia niż jazdy- ostre zjazdy, zjazdy po schodach, zjazdy z jednego wysokiego stopnia...byłam przerażona...
Na starcie ruszyłam ostro i ...kompletnie nie wiem co robi adrenalina z człowiekiem, ale przejechałam to wszystko co wydawało się na rozgrzewce "samobójstwem" nie do przejechania. Było OK do V pętli- wtedy zaliczyłam upadek przy zjeździe na schodach...przednie koło stanęło, tylne poszło w górę a rower mnie przygniótł.Wstałam jednak i z bólem jechałam dalej-ostatnie 2 rundy nie pokusiłam się jednak zjeżdżać w tych najgorszych miejscach, bo nie byłam w stanie z bólu utrzymać kierownicy- ból nadgarstków, które przęjęły ciężar upadku... Ogólnie, mimo upadku utzymałam swoją początkową 4 pozycję i z wielką satysfakcją dojechałam "żywa" na metę:-)
Cierpię teraz...nadgarskiem nie jestem w stanie w ogóle ruszyć z bólu, na łokciu rana, udo stłuczone.Mam nadzieję, że do zawodów w Krakowie dojdę do siebie:-)

Znów walka z czasem i zawalidrogami

Środa, 21 lipca 2010 · Komentarze(3)
Kategoria Szosa
Dziś w planach ostro i krótko czyli najlepiej naokoło jeziora. Za Przyprostynią tracę nadzieję na rekord czasu do jechałam pod wiatr. Za Perzynami pojawia się przede mną inny kolarz, więc zaczynam pościg...wyprzedzam przed Nową Wsią i potem już uciekam...Nie dał rady:-)Zanosi się na pobicie rekordu, ale oczywiście na znienawidzonej ścieżce rowerowej jedna blokuje drogę i muszę się prawie zatrzymać. Ostatecznie i tak poszło dobrze- czas 40:56- poprawa o 23s (porównuję oczywiście tylko z jazdą samotną, bez udogodnień i skrótów)

W tlenie

Wtorek, 20 lipca 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Lutol-Dąbrówka-Zbąszynek-KOsieczyn-Podmokle-Babimost-Grójec-Chobienice-Zbąszyń

Delikatnie...

Poniedziałek, 19 lipca 2010 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
Samotne rozjechanie. Dziś "męczyło" mnie utrzymywanie się na "niskich obrotach" i kontrolowanie strefy, ale osobisty trener Marek zalecił taką jazdę:-)

MTB Łagów-Sieniawa (Kaczmarek Electric MTB- wyścig trzeci)

Niedziela, 18 lipca 2010 · Komentarze(1)
Kategoria Zawody MTB
Dziś kolejny wyścig z cyklu. Po 2 weekendach bez zawodów początkowo czułam radość, z biegiem czasu jednak coraz większy stres. Walka była ostra, ale jechało mi się dość dobrze mimo nienajlepszego samopoczucia. Cel osiągnięty:-) Ogólnie- V miejsce.
Rano pogoda mnie trochę dobiła- po tylu dniach upałów dziś było chłodno- jednak na zawody pogoda dobra.

Przetestować opony

Czwartek, 15 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś samotnie, bo Marek nadal chory. Dziś doszły nasze nowe oponki, więc trzeba się było przejechać. Na razie jakoś "dziko":-)
41:27 - w Nowej Wsi kawałek w terenie, więc czasu nie porównuję