Krótko- brak czasu

Czwartek, 23 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś znowu szybka akcja, bo wróciłam z pracy o 15 a na 18 musiałam wracać do Tomyśla. Tak więc tylko runda naokoło jeziora. Dziś miałam głód terenu, więc w Nowej Wsi Zbąskiej i Zamek oraz w Nądni wybrałam opcję w terenie. Pogoda piękna:-)- ubrałam się najpierw na długi rękaw, ale przebrałąm się w porę na krótko i było ok.

Z pracy, z Mikim

Środa, 22 września 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Dziś tak jak tydzień temu Marek przyjechał po mnie do pracy szosówką, zabrał auto a ja wróciłam rowerem. Miałam towarzystwo Mikiego. O wiele lepiej się jedzie w SPD-kach. Przed Zbąszyniem korek utrzymujący się od rana przez wypadek na trasie, więc mieliśmy na koniec slalom między tirami i jazdę po chodniku...

Crossowy Maraton Rowerowy - Sulęcin

Niedziela, 19 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Zawody MTB
I znów miałam dylemat- czy startować?... bo od czwartku walczę z przeziębieniem. Oczywiście wbrew rozsądkowi wystartować trzeba było. Trasa bardzo ciekawa, długie podjazdy, kilka niezłych zjazdów. Czułam się dziś kiepsko, organizm jednak osłabiony.
Miejsce: 2 w swojej kategorii i w open kobiet

Sulęcin- rozgrzewka i powrót

Niedziela, 19 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Zawody MTB
Dojazd z SOKSIR w Sulęcinie do miejscowości Żubrów na start maratonu w towarzystwie reszty startujących i powrót po wyścigu z nowo poznaną koleżanką.

Z pracy

Środa, 15 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Pełna desperacja, codziennie do wieczora w pracy, więc jak wracam to robi się już ciemno, nie ma kiedy trenować. W związku z tym dzisiaj Marek tak ustawił swój trening, że zakończył go w Tomyślu- przyjechał po mnie do pracy na 18 i zamieniliśmy się środkami transportu- on zabrał opla, ja treka. Rzeczy na przebranie zabrałam w plecak.Dojazd do tablicy Zbąszynia, bez wielkich szaleństw zajął mi 30 minut; potem jeszcze odbicie na Strzyżewo i powrót do domu.
P.S. - dostałam dziś prezent od Mareckiego...kupił mi długie rękawiczki:-)więc zaraz były przetestowane

Rekord :-)

Sobota, 11 września 2010 · Komentarze(3)
Kategoria Szosa
Dziś pomimo pięknej pogody na rower wsiadłam dopiero wieczorem. Miałam na "wakacjach" siostrzeńca i jego pobyt trochę się przedłużył. Byłam już coraz bardziej poirytowana faktem, że zaraz się ściemni i trening mi przepadnie. Tak więc pozostała jedynie pętla naokoła jeziora...w Przyprostyni już czułam, że dziś mogę powalczyć o rekord czasu na tej trasie i cisnęłam od początku. W ogóle stwierdzam, że nie ma to jak mój giant- na nim czuję się najlepiej:-) Wczoraj na Marka "Pomykaczu" to była porażka...

Czas: 38:33 kierunek przez Przyprostynię (asfalt)

Szału nie było...

Piątek, 10 września 2010 · Komentarze(3)
Kategoria Szosa
Przez Chobienice, Grójec na Babimost...prawie cały czas pod wiatr...dziś nie miałam siły- kiepsko mi się jechało

Coraz mniej szans na trening...

Wtorek, 7 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Wróicłam z pracy po 13 po to by na 16 jechać spowrotem na badania okresowe. I dylemat- kiedy rower, bo w sumie miałam mało czasu. Szybko się jednak przebrałam i zrobiłam kółko naokoło jeziora. Nieźle dziś wiało. Dobrze, że nie zostawiłam treningu na wieczór, bo oczywiście badania się przedłużyły i wróciłam późno... I ja tu myśleć o porządnym przygotowaniu do następnego sezonu, jak weszłam już na pełne obroty w pracy i doba jest za krótka...powinnam się zwolnić z jednej pracy...

Bike Maraton Poznań

Niedziela, 5 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Zawody MTB
Mój drugi start w Bike Maratonie. Nareszcie mogłam czynnie poddać się tej atmosferze. Poszło bardzo dobrze- wykręciłam trzecie miejsce w K2- ostatni rok w tej kategorii. Trasa płaska, kilka mocno piaszczystych odcinków, jechało mi się dobrze. Jak już powyprzedzałam te babki, co się dało to pozostali mi mężczyźni:-)...ku ich zdenerwowaniu. Jedyne co mi się nie podobało to za krótka trasa...przegięcie z tymi 16km...