Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:4963.64 km (w terenie 161.00 km; 3.24%)
Czas w ruchu:206:31
Średnia prędkość:23.99 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:225 (118 %)
Maks. tętno średnie:184 (90 %)
Suma kalorii:111526 kcal
Liczba aktywności:163
Średnio na aktywność:30.45 km i 1h 16m
Więcej statystyk

Szosa

Sobota, 12 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Nie mogłam się już doczekać tej soboty. Rano szybkie zakupy, potem kibicowanie Justynie Kowalczyk w biegu łączonym w Lahti i zaraz po transmisji na rower. Dzisiaj jechałam Marka szosą. Kierunek na Chobienice, Babimost, Kosieczyn, potem odbijam na Nądnię i naokoło jeziora. Kusiło mnie jeszcze naokoło Strzyżewa, ale musiałam wracać, żeby oddać Markowi rower:-(
Super dzisiaj było! Miał być tlen, ale się nie dało. Czułam się jak spuszczona z łańcucha momentami- ot, co robi abstynencja od rowera. A mój puls mnie poprostu rozwala- tak wysokie średnie avg, choć czułam się dobrze i nie miałam zadyszki. Zaczęłam się zastanawiać, jakie ja tętno na pierwszym wyścigu wykręcę...skoro to nie był mój bardzo intensywny trening. Szkoda tylko, że jakoś km nie wykręcam więcej ani średniej prędkości wyższej:-((( Trochę się podłamałam, ale trzeba trenować! I oby zdrowie było, bo jak go nie ma to wtedy wszystko leży...a kolano- bolało przed jazdą, w trakcie nie bolało a teraz znowu napiernicza...

Szosa M1

Wtorek, 1 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Nareszcie jeden z nielicznych wtorków, kiedy skończyłam pracę o przyzwoitej porze. Do końca nie wiedziałam tylko, czy Marek będzie jeździł...to by oznaczało dla mnie trenażer, bo bez ochraniaczy bym się nie odważyła (a swoich nie mam). Szybko się ubrałam i wyruszyłam naokoło jeziorka i Strzyżewa. Dziś komfort termiczny już lepszy- ubrałam się trochę cieplej niż wczoraj. Było mi dzisiaj z kolei zimno w głowę, bo wzięłam cieńszą czapkę...nauczka znów na następny raz. Fajnie mi się dzisiaj jechało, słoneczko, śnieg... na trasie naokoło jeziora było go całkiem sporo, tak więc trochę poćwiczyłam umiejętności techniczne. Spotkałam jednego nowego biker`a. No i za Nową Wsią jest wycinka drzew:-( powycinali ich sporo- to tyle z nowości.

Szosa E2

Niedziela, 27 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Plany były szczytne, ale wyszło inaczej...wybrałam się w kierunku na Boruję, ale w Stefanowicach zawróciłam- akurat miałam centralnie pod wiatr a do tego kondycja nie taka jak być powinna po wczorajszej imprezie...
Dojechałam do Zbąszynia i odbiłam jeszcze na Strzyżewo. Generalnie nie miałam dziś przyjemności z jazdy- przewiało mnie, było mi zimno od samego początku i w ogóle jakoś szału nie było!

Trek z Markiem

Poniedziałek, 7 lutego 2011 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
Wróciłam dziś szybko z pracy, ale nie przypuszczałam, że Marek poczeka za mną z jazdą...nawet mi szosówkę oddał i pedały przełożył:-) Tak więc- pierwsza wspólna w tym roku przejażdżka- kierunek na Stefanowo,Belęcin, Chrośnicę. Chowałam się za nim, więc wiatr mnie nie zabił.

Mrozik

Sobota, 29 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
W sumie to nie do końca wiedziałam, jak będzie dzisiaj z moim treningiem. Od wczoraj znów dokuczał mi ból kolana po siłowni. No ale zebrałam się- i to nie na trenażer, tylko na zewnątrz. I w sumie to jestem z siebie dumna, bo przekraczam swoje granice:-) To była moja pierwsza jazda w temperaturze poniżej 0 stopni. Tradycyjna traska naokoło jeziora; króciótki postój w Nowej Wsi na campingu...rzeka wylała...foto poniżej


Styczniową porą © gojda

Naokoło jeziora i Strzyżewa

Niedziela, 16 stycznia 2011 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Zaplanowałam dziś traskę naokoło jeziora i tak też zrobiłam a nawet dodałam...jeszcze naokoło Strzyżewa- zachęciło słońce, które zaczęło się przedzierać zza chmur. Jechało się w sumie dobrze- dziś w Marka ochraniaczach na butach było cieplutko. Mimo, że nie szalałam podczas jazdy, to i tak nie mogłam się nadziwić- jak ja pokonywałam tę trasę naokoło jeziora w 38 minut...?

Pierwsza przejażdżka:-)

Niedziela, 9 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Nareszcie się zmobilizowałam do wyjścia na dwór. Krótko na Strzyżewo, jak na początek, żeby sprawdzić, czy nie będzie mi zimno. Ogólnie ok- muszę sobie kupić ochraniacze na buty, bo troszkę zmarzły mi palce a poza tym OK. Gdyby jeszcze siodełko było podgrzewane, to już w ogóle byłoby super:-)

Spacerowo

Sobota, 2 października 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Naokoło jeziora, pomalutku, żeby rozjechać czworogłowy uda...mam nadzieję, że jutro ten ból nie pokrzyżuje mi planów

Jesiennym porankiem

Sobota, 25 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Piękna pogoda a ja znów mam mało czasu na trening, bo dzisiaj Zjazd Absolwentów LO...:-) Tak więc wyruszam już przed 8 - kierunek na Dąbrówkę a że zamknęli przejazd kolejowy odbijam na Nądnię i tam przebijam się na trasę na Dąbrówkę, przez Lutol, potem odbicie na Strzyżewo i powrót do domu. Pogoda świetna, szkoda że nie mam więcej czasu na jazdę...

Krótko- brak czasu

Czwartek, 23 września 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś znowu szybka akcja, bo wróciłam z pracy o 15 a na 18 musiałam wracać do Tomyśla. Tak więc tylko runda naokoło jeziora. Dziś miałam głód terenu, więc w Nowej Wsi Zbąskiej i Zamek oraz w Nądni wybrałam opcję w terenie. Pogoda piękna:-)- ubrałam się najpierw na długi rękaw, ale przebrałąm się w porę na krótko i było ok.