Wpisy archiwalne w kategorii

Trenażer

Dystans całkowity:971.39 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:47:12
Średnia prędkość:19.99 km/h
Maksymalna prędkość:41.40 km/h
Maks. tętno maksymalne:237 (113 %)
Maks. tętno średnie:189 (90 %)
Suma kalorii:25335 kcal
Liczba aktywności:41
Średnio na aktywność:23.69 km i 1h 10m
Więcej statystyk

Przed pracą

Wtorek, 22 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś taki wyjątkowy wtorek, że do pracy jadę na 10.30. Wrócę coprawda późnym wieczorem, więc jedyna szansa na trening była rano. Zrobiłam dziś podjazdy: 5x 2 minuty. 15 minut rozgrzewka, 15 minut rozjechanie...Oczywiście obudziłam się z bólem kolana...a na rowerze trochę przeszło

S1

Niedziela, 20 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś pzoostała mi jeszcze godzinka, żeby wyrobić się planem. I od rana niestety wojna o trenażer, bo Marek miał dziś jechać 3h. Gdyby nie ból kolana, to zebrałabym się na przejażdżkę po lesie. Ostatecznie jednak Marek postanowił, że pojedzie jutro i udpostępnił mi rower.
W planach były podjazdy...no ale przez kolano zdecydowałam się zrobić jednak S1. Tak więc- 15 minut rozgrzewka, 7 przyspieszeń po 30 sekund i rozjechanie.

Zawiecha pulsometru

Sobota, 19 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Coś mnie ostatnio pech prześladuje... wczoraj jazda bez licznika a dzisiaj "przygody" z pulsometrem...po 45 minutach jazdy zatrzymał się na tętnie 167 i tak już pozostał. Chyba pulsometr taty, który nieopodal jechał na rowerku stacjonarnym spowodował te zakłócenia.
Tak więc- w planach było M1: 20 minut rozgrzewka, 40 minut w strefie 3 i 20 minut rozjechanie- a w sumie to nie wiem co wyszło...

E2

Piątek, 18 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Przez cały tydzień nie było czasu na rower, więc dzisiaj musiałam nadrabiać braki. W planach 2h- jakoś poszło, ale momentami miałam już dość. Dziś km podaję "na oko", bo Marek zabrał ze sobą licznik do pracy...

Test tętna na progu mleczanowym

Niedziela, 13 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Zaplanowałam na koniec tygodnia regeneracji test tętna na progu mleczanowym. Motywacja była dobra, pora również- najlepiej trenuje mi się w godzinach okołopołudniowych.
Początek - 10 minut rozgrzewka
30 minut- test (11,33km; dane z 20 minut z pulsometru: HR avg 189, mx 200; kcal 262)
Rozjechanie- 10 minut
Obciążenie na trenażerze- 2

Wrażenia...przez ostatnie 5 minut walka z kryzysem psychicznym i fizycznym... Myślałam, że spadnę z rowera!
Dystans nie jest imponujący, ale postanowiłam zostawić taki opór, na jakim zazwyczaj jeżdżę na trenażerze, żeby choć trochę przypominało to jazdę w niekoniecznie idealnych warunkach pogodowych


Podaję łaczną ilość km i kalorii a parametry tętna z 20 minut testu

11.02.2011

Sobota, 12 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Trenażer- spokojnie. Wpis dopiero dzisiaj, bo nie mieliśmy "kontaktu ze światem"...Wkurzam się, że to tydzień odpoczynku, bo miałabym czas na rower a i pogoda dość ciekawa....a tu trzeba oszczędzać siły...może jutro zrobię test

M1

Piątek, 4 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś w planach M1- udało mi się wycyrklować trening akurat na transmisję biegów narciarskich w Rybińsku, tak więc kręciłam razem z Justyną:-) Coraz bardziej kusi mnie, żeby spróbować jazdy na nartach biegowych.

10 minut- rozgrzewka, 50 minut w 3 strefie (średni puls ok.172), 15 minut- rozjechanie

E2

Wtorek, 1 lutego 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
W tlenie. Kręciło się dziś dość dobrze, ale co jakiś czas musiałam regulować opór ze względu na kolana.

E2

Poniedziałek, 31 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Dziś delikatna próba na trenażerze, bo od piątku bóle kolan nie dawały mi spokoju...wygrzewałam je sobie, smarowałam i wczoraj odpoczywałam. Dziś dalej uczucie jakieś takie niewyraźne... Kurdę, wściec się można...mam od jutro kilka dni urlopu i nareszcie mogę trenować, jak się należy, bo jest czas...ale okaże się co będzie dalej z tymi kolanami...zmartwiłam się tym bardzo:-(((

Po pracy

Wtorek, 25 stycznia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Trenażer
Do późna w pracy, z trudem się zmobilizowałam, no i powera dzisiaj nie było