Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2010

Dystans całkowity:403.10 km (w terenie 76.68 km; 19.02%)
Czas w ruchu:18:03
Średnia prędkość:22.33 km/h
Maksymalna prędkość:45.50 km/h
Maks. tętno maksymalne:203 (97 %)
Maks. tętno średnie:185 (88 %)
Suma kalorii:9886 kcal
Liczba aktywności:15
Średnio na aktywność:26.87 km i 1h 12m
Więcej statystyk

Łagów

Niedziela, 11 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Teren
Marek z Piotrem puścili się w tym upale tam i spowrotem. Ja nie ryzykowałam z moimi obrażeniami. Dojechałam do Łagowa autem i tam troszke z nimi pojeździłam.

Teren = obrażenia

Czwartek, 8 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Teren
Wyjzad z Markiem, Mikim i Piotrkiem. W lesie na górkach kręciliśmy pętelki...I wszytko byłoby ok, gdybym na siłę nie robiła piątej pętli...na ostatnim podjeździe gleba- nadziałam się klatką piersiową na róg kierownicy...nieciekawie się zanosi, bo odbicie daje się we znaki- problem największy z głębszym oddechem i zmianą pozycji. No i jak tu się teraz na plaży pokazać z takimi obrażeniami...? Obym doszła do siebie do następnych zawodów, bo jak nie to się chyba wścieknę...

Szosa z Michem

Poniedziałek, 5 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Z Mareckim...miało być "delikatnie naokoło jeziora" jak stwierdził... Oczywiście wcale tak nie było...I tak Kosieczyn, Babimost, Kargowa, Kopanica, Żodyń i odbijamy na Siedlec a stamtąd dla mnie nową trasą czyli przez Tuchorzę, Belęcin, Stefanowo do domu. Przed Żodyniem dogoniliśmy koparkę i przez kawałek jazda na gapę. Upał trochę zelżał i jechało się zupełnie inaczej. W ogóle- dziś Marecki mnie "eskortował" czyli zasłaniał od wiatru

2 pętelki

Niedziela, 4 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Dziś z Markiem, w sumie bez ustaleń- on prowadził- najpierw na Lutol, Dąbrówkę, Zbąszyń i jeszcze naokoło jeziora, ale to już się rozdzieliliśmy.

Ostro (i rekord:-))

Sobota, 3 lipca 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Po dwóch dniach przerwy dziś w planach był krótki i "ostry" trening. Marek pojechał ze mną. Runda naokoło jeziora od tej strony co zwykle i po ścieżkach rowerowych w 2 miejscach- czas 41:19s...więc poprawiłam o przeszło minutę:-)
A upał okropny