Tlen
Sobota, 28 maja 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Postanowiłam dać upust swojemu dzisiejszemu wkurzeniu i zejść z drogi wszystkim, którzy mogliby ucierpieć. W planach dłuższy niż zazwyczaj tlen. Początkowo na Babimost przez Chobienice, przez miasto na Podmokle Małe, Kosieczyn i w Nądni odbicie naokoło jeziora. Za Nądnią doganiam ciągnik- podczepiam się pod niego i wiozę się tak aż za Nową Wieś Zbąską. Czuję dzisiaj łydki i pośladki, ogólne "zajechanie", zmuszam się jednak jeszcze na pętlę naokoło Strzyżewa od strony cmentarza.



