Teren
Piątek, 27 maja 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Teren
Marek do końca nie wiedział, czy będą robić dzisiaj czy jutro objazd trasy w Kargowej. Okazało się jednak, że dzisiaj, więc musiałam załatwić obowiązki w ekspresowym tempie. "Uwielbiam" takie niedogadanie... Ja dojeżdżam autem nad jezioro w Linach, po chwili docierają Marek, Maras, Filip. Okazuje się, że pod szkołą czeka ekipa Teamu Kargowa, która nas prowadzi. Gdybym wiedziała, że będzie taki skład to bym się na ten objazd trasy raczej nie pchała...widziałam jak się męczyli tym "żółwim" tempem i czekaniem na mnie.



