Wieczorem

Czwartek, 26 maja 2011 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
Zbieram się przed 20 po ceremoniach z racji Dnia Matki:-)W planie godzinka jazdy, więc najpierw naokoło jeziora a potem jeszcze naokoło jeziora. Planowałam niższy tlen, ale jakoś mi nie wychodzi. Na podjazdach wstępuje we mnie jakiś diabeł i za każdym razem jak tamtędy jadę to próbuję podjechać je z wyższą prędkością. Fajnie się jechało, słoneczko zachodziło, wiatr się trochę uspokoił.

Komentarze (1)

Jak jechałem to wicher tak dawał że szału nie bylo kompletnie...a jak cie mijałem flagi już nieruchome były.

mickey1502 21:47 czwartek, 26 maja 2011
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zdraz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]