Ucieczka od pracy
Niedziela, 22 maja 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Zostałam sama w domu z papierami. Trochę popracowałam, ale za długo nie wytrzymałam. Piękna pogoda, więc ruszam. W planie tlen, choć przytrafiło mi się kilka zrywów, m.inn. ściganie z gościem, który mnie zaczął wyprzedzać i chyba myślał, że nie dam rady. Miało być naokoło jeziora, ale w Nądni po krótkiej rozmowie z ciotką modyfikuję trasę i ruszam na Zbąszynek, Dąbrówkę, Lutol i przez Strzyżewo do domu.



