"Ciągle pada...":-(

Czwartek, 26 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Zorganizowałam sobie dzisiaj trening...Po pracy do wieczora czekałam aż przestanie padać. Około 19 przestało- robię więc szybką akcję i się ubieram. Początkowo dylemat-jak? I tego właśnie nie lubię w chłodniejsze dni- tego zastanawiania się czy będzie mi za zimno czy za gorąco. Plan- w szybkim tempie naokoło jeziora. Ostro zaczynam już od początku. Za Przyprostynią zaczyna kropić...przed Perzynami już pada. Chciałam dokończyć pętlę, ale doszłam do wniosku, że to nie byłoby rozsądne...bo nic by mnie bardziej nie zdenerwowało jak choroba na niedzielny wyścig (a z moją odpornością całkowite przemoknięcie tak mogłoby się zakończyć). Toteż na rondzie w Perzynach odbijam w prawo i wracam do Przyprostyni. Jestem i tak cała mokra...a ludzie na ulicy patrzą na mnie jak na jakieś "zjawisko"... Trudno- trening się nie udał, ale choć na chwilę "wkręciłam" się na obroty- ja się chyba uzależniłam od tego podwyższania sobie tętna...

Zastanawiam się, czy ktoś mógłby polecić naprawdę dobrą przeciwdeszczową kurtkę na rower, taką która wytrzyma dłużej niż 5 minut jazdy w deszczu???

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zdraz

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]