Miało być dzisiaj ostro, ale jakoś nie wyszło wcale tak ostro...potwornie wiało momentami. Na podjazdach to mi prąd odcinało no i zazwyczaj było pod wiatr.
Komentarze (2)
Na razie nie wiem...Mąż mi nie proponował wspólnej jazdy:-(
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )