Szosa z Markiem

Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
W planach miałam trening, choć nie spodziewałam się, że mąż zaprosi mnie do wspólnej jazdy...Potem się zreflektowałam, że to pewnie przez to, że robił dziś rozjechanie po maratonie w Jeleniej Górze.
Pojechaliśmy na Boruję, ale tym razem zaczęliśmy od drugiej strony czyli od Stefanowa. Nawet fajnie w tę stronę. Deszcz wisiał na włosku, ale padać zaczęło jak dotarliśmy do domku. Jazda na spokojnie, w tym kilka małych zrywów

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa asiep

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]