Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:4963.64 km (w terenie 161.00 km; 3.24%)
Czas w ruchu:206:31
Średnia prędkość:23.99 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:225 (118 %)
Maks. tętno średnie:184 (90 %)
Suma kalorii:111526 kcal
Liczba aktywności:163
Średnio na aktywność:30.45 km i 1h 16m
Więcej statystyk

Z Mikim i Mocnym

Piątek, 26 marca 2010 · Komentarze(3)
Kategoria Szosa
Zbąszyń-Babimost-Wielka Wieś-Kopanica-Żodyń-Siedlec-Chobienice-Zbąszyń
Pierwsza jazda z Bikerami... W sumie powinnam to zostawić bez komentarza..parametry pulsu mówią same za siebie...ciągle miałam stresa, że dla nich to za wolno...Podczas jazy dwa kryzysy psychiczne, no ale jakoś "dokulałam" się do domu.
Nareszcie czuć wiosnę:-)

Inauguracja sezonu 2010, powitanie wiosny i chrzest bojowy...

Niedziela, 21 marca 2010 · Komentarze(3)
Kategoria Szosa
W planach miałam dzisiaj przejażdżkę z Mężem i rozpoczęcie tym samym "prawdziwej jazdy"- na powietrzu. Pogoda od rana niestety beznadziejna, pochmurno i deszczowo... Na dodatek zniechęcił mnie do jazdy ból brzucha. I pewnie bym nie pojechała, gdyby nie Marecki, który zaczął się ubierać i szykować mi ciuchy rowerowe do ubrania... Tym oto sposobem zaliczyłam pierwszą jazdę w tym roku:-) Pojechaliśmy na Strzyżewo, Lutol, Dąbrówkę i na Zbąszyń. Podczas silniejszych podmuchów wiatru "kryłam" się za Markiem...On miał dziś rozjechanie, więc znosił-jak dla niego pewnie ślimacze tempo...Choć jak dla mnie tempo było raczej zawrotne, bo założył mi przed wyjazdem cienkie oponki...więc mam rower w wersji "szosowej". W Dąbrówce dopadł nas deszcz, czego nienawidzę na rowerze...Finał był najciekawszy- dojechaliśmy pod dom i... zapomniałam o tak "mało istotnym" szczególe jak wypięcie drugiej nogi... w związku z powyższym rower mnie powalił...ku uciesze oberwujących to sąsiadów:-))) Na swoje usprawiedliwienie dodam, że była to moja pierwsza jazda w SPD-kach... :-)

" title="Inauguracja sezonu 2010" width="600" height="450" />
Inauguracja sezonu 2010 © gojda