100% przyjemności

Niedziela, 30 października 2011 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Poczułam dzisiaj nieodpartą chęć przejażdżki rowerem...Mój bike coprawda nie został jeszcze doprowadzony do porządku po ostatnim, "pamiętnym" wyścigu tego sezonu, ale to nic... Marek też się zebrał po pracy i pojechaliśmy. Przetestowaliśmy nową ścieżkę rowerową do Nądni, potem naokoło jeziorka ale od Nowej Wsi wśród kolorowych liści nad brzegiem. Super było- rewelacyjne jesienne słońce. Czułam się jakoś nieswojo na rowerze...jakbym siedziała za wysoko itp. odczucia...to niesamowite jak człowiek szybko odzwyczaja się od jazdy...minęło zaledwie (albo aż) 28 dni od wyścigu. Wróciliśmy od Perzyn przez tamę i park. Poprawiłam sobie dzisiaj nastrój tym wypadem:-)

Komentarze (2)

Kasiu, a więc to Ty? Wiesz, że nie mogłam "zajarzyć" od kogo te komentarze...?Wcześniej się logowałaś, dlatego zachodziłam w głowę, kto to jest...:-))) Pozdrawiam jesiennie!

gojda 14:30 wtorek, 1 listopada 2011

To prawda, pogoda jest rewelacyjna aby potrenować jeszcze w tym roku- ja dziś też z Marcinem poszalałam do lesie. Te kolory sprawiają, że jazda staje się nawet ciut romantyczna hahaha.

Kasia M-cz 18:28 poniedziałek, 31 października 2011
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa cjree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]