7.00 mokro i mglisto
Wtorek, 20 września 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Kolejny niespodziewanie zajęty wtorek, więc przesuwam godziny pracy, żeby rano zrobić trening...jedyna opcja. Wstałam więc z trudem o 7 i jadę, choć strasznie się nie chce, gardło boli i ogólnie jest nieciekawie, bo nad ranem padało. Ale zmobilizowałam się jednak. Kierunek na Wierzchaczewo, Chrośnicę, Boruję, Stefanowo, Zbąszyń i jednak na tym kończę, bo zimno mi w stopy.



