Wieczorem

Wtorek, 13 września 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Nie mam kiedy trenować...w pracy dłużej niż zazwyczaj, wracam zmęczona z masą innych obowiązków na głowie. Zmobilizowałam się chociaż naokoło jeziora od strony Nądni- wyszło mi to z wiatrem więc fajnie się jechało. W Perzynach odbijam w polną na Zakrzewko i przez Stefanowo do domu.

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa jlrek

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]