Czasówka

Środa, 11 maja 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Do wieczora w pracy, więc z trudem mobilizuję się na rower. W planach dziś coś "ostrego", więc pozostaje tylko próba bicia rekordu naokoło jeziora z racji braku czasu. Krótka rozgrzewka w parku i kierunek Przyprostynia. Za Przyprostynią mnie trochę "otrzeźwia" jazda pod wiaterek, którego niby nie ma. Staram się cisnąć, jak tylko się da. Do samego Zbąszynia wydawało mi się, że uda mi się choć kilka sekund urwać, ale ostatecznie wyszło 39:03- zabrakło mi 31 sekund

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa tynie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]