Późno wróciłam z Poznania i nie chciało mi się już jechać. Zmobilizowałam się jednak na rundkę naokoło jeziora i potem jeszcze naokoło Strzyżewa. Przepiękna pogoda- lato w maju. Byłyby dzisiaj dobre warunki na czasówkę na tej trasie.
Komentarze (2)
No wiem, Miki. Ja jechałam przed 19, więc było już zupełnie inaczej.
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )