Pana...
Czwartek, 28 kwietnia 2011
· Komentarze(0)
Kategoria Szosa
Miałam dziś przygodę...po pracy szybko wpadam do domu, przebieram się i ruszam naokoło jeziora. Po rozgrzewce robię dwa 90-sek. zrywy. Jestem już za górką w Nowej Wsi i okazuje się, że mam panę...musi być ten pierwszy raz. Docieram z buta do Nowej Wsi Zamek i tam zgarnia mnie Marek. I skończyła się jazda...
Miałam więc potem szał pakowania, bo jutro po pracy kierunek Bielawa...a stamtąd mamy już tylko niecałe 40km do Złotego Stoku...boję się tego I górskiego wyścigu...mam nadzieję, że się nie potrzaskam.
Miałam więc potem szał pakowania, bo jutro po pracy kierunek Bielawa...a stamtąd mamy już tylko niecałe 40km do Złotego Stoku...boję się tego I górskiego wyścigu...mam nadzieję, że się nie potrzaskam.



