Do pracy o wschodzie słońca

Piątek, 22 kwietnia 2011 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
W końcu zrealizowałam swój zamiar przejechania się do pracy rowerem. Wyjechałam o 6:20, oczywiście jazda bardzo spokojna, wręcz powolna, żeby jako tako wyglądać potem między ludźmi. A w pracy totalne poruszenie...bo co to za dziwne pedały, jaki śmieszny strój, jaki lekki rower (oj, nie mają dziewczyny pojęcia, ile powinien ważyć rower do mtb:-)) itp., itd. Nawet nie miałam siły tego wszystkiego tłumaczyć, bo i tak nie ogarną:-)
Ogólne wrażenia niezłe, troszkę chłodno rano, no i masakryczny ruch na tej drodze do Nowego Tomyśla a przy tym porąbani kierowcy wciskający się na trzeciego

Komentarze (1)

Pamiętaj jedno w powiecie Nowotomyskim jeździmy środkiem swojego pasa-wtedy nikt nigdzie ci się nie wciśnie :D, ale za to jak ładnie trąbią-wtedy środkowy palec albo totalny zlew-dzisiaj z kilometr przed światłami w Tomyślu słuchałem 30sekundowego trąbienia jednego pajaca-zwolniłem znacznie, zjechałem bardziej do środka i turlałem się tak ładnych kilkadziesiąt sekund - bo wyprzedzić możliwości nie było - chamstwo za chamstwo

mickey1502 18:34 piątek, 22 kwietnia 2011
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa dzial

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]