Nie miałam czasu w tym tygodniu na treningi- udało się tylko zrobić raz siłownię i dziś trenażer. Byłam spragniona treningu więc poszło ok, szybko zleciała ta godzina pedłaowania w miejscu, 5 przyspieszeń po 30 sek.
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )