Test Trek-a

Piątek, 3 września 2010 · Komentarze(1)
Kategoria Szosa
Dziś Marek zaszczycił mnie możliwością pierwszej jazdy na szosówce. To jego prezent i nie chciałam się na niej wywalić na pierwszej jeździe... Na szczęście obyło się bez żadnej kraksy... Wrażenia z jazdy- początkowo trochę "dziko", stresował mnie przejazd przez miasto, bo panowanie nad rowerem na razie kiepskie. Mknie jak pocisk! Wcale go nie słychać. Tak naprawdę to dopiero Marek przetestuje go na 100%- ja bałam się rozwijać duże prędkości.
Pojechaliśmy pętlę zaczynając od Stefanowa, przez Belęcin. W Mariankowie zaczęło padać i dawało dość mocno do Stefanowic...przez okulary prawie nic nie widziałam... W sumie to Trek zaliczył chrzest bojowy- w deszczu!!! Potem go jednak wyczyściłam:-)

Komentarze (1)

kurde a ja na moja szosę jednak będę musiał czekać do nowego tygodnia :(, w weekend ma być ładna pogoda i nie będzie niestety nowego sprzętu :/

mickey1502 20:09 piątek, 3 września 2010
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa geipo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]