Fajny trening

Wtorek, 10 sierpnia 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Szosa
Marek dziś nie skorzystał z mojego towarzystwa, więc pojechłam sama. Pętelka przez Boruję, Mariankowo, Stefanowo- z założenia najszybciej jak się da. I szło ostro, ale wiatr od Zakrzewka do Przyprostyni pokrzyżował mi plan...bo chciałam zmieścić się w godzince. Mimo to dziś mam poczucie, że poszło bardzo dobrze.

Komentarze (2)

Jechałam ok.15. Tam jest mały ruch, więc można śmigać:-)

gojda 09:16 czwartek, 12 sierpnia 2010

Zrobiliśmy tą sama trasę. O której jechałaś? fajnie się tak jedzie tylko,że ja miałem wiatr z Borui do Chośnicy.

mickey1502 18:30 środa, 11 sierpnia 2010
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa tynie

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]