Dzisiaj przejażdżka z Mężem- on rozjechanie po zawodach, ja- wniebowzięta, że mogłam pójść na rower...Już mnie osłabia ten brak czasu i ciągła praca do wieczora...ale jeszczę trochę i przyjdzie więcej luzu, a wtedy będzie czas na rower:-) Dziś Marek znów pokazał mi nieznane dróżki leśne. W sumie większość trasy w lasach, wśród soczystej zieleni:-)
Dziś z Marasami... trasa dla mnie zupełnie nowa, bardzo malownicza- trochę lasami, trochę podjazdów. Pętla przez Kręcko, Smardzewo, Łęgowo, Buków, Klępsk, Nowe Kramsko, Laski, Podmokle Małe, Kosieczyn, Chlastawa, Zbąszyń....
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )