Samotnie wieczorem na Marka treku. Kierunek na Dąbrówkę, Zbąszynek, Kosieczyn, Babimost i na Zbąszyń. Chciałam odbić jeszcze na Perzyny i naokoło jeziora, ale zrezygnowałam, bo zaczęło mnie boleć kolano, no i d...się jeszcze nie zregenerowała po niedzielnym wyścigu w Lubrzy
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )