Marek z Mikim na szosę a ja na krótko w teren. Na Leśne Domki- tam 2 pętle w lesie- jedna tak jak zawsze, druga od przeciwnej strony. Powrót przez Przyprostynię i przez tamę, park do domu.
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )