Droga przez mękę...

Niedziela, 26 września 2010 · Komentarze(2)
Kategoria Teren
Planowane objechanie trasy w Wolsztynie. To była MASAKRA- jazda po imprezie zjazdu absolwentów okazała się "wyczynem"... tak więc, szału nie było...byle dojechać

Komentarze (2)

Miki, u mnie jest tak, że jak wstanę to wydaje się, że jest OK...dopiero popołudniu się zaczyna... :-)

gojda 18:11 poniedziałek, 27 września 2010

To po pijaku jechałaś? Po takiej libacji to pewnie trzymało jak cholera :P hihihi

mickey1502 18:51 niedziela, 26 września 2010
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa tyrap

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]