Po pracy szybko do domu i na rower z Markiem...myślałam, że będzie dziś cieplej...za Zbąszynkiem ubierałam wiatrówkę, bo mnie zaczynało przewiewać...Ten wiatr jest najgorszy...
Komentarze (1)
Koliber-zmień swoje tętno max, bo tu co wyjazd masz ponad 100% :D
...niegdyś wróg wszelkiej aktywności i obserwator treningów męża... Obecnie, od roku..zarażona pasją rowerową:-) Jeżdżę sama lub z mężem (jeśli akurat raczy na mnie zaczekać:-) )